Jak zacząć inwestować za granicą – zabezpieczenie przed wahaniem kursu walut


Inwestowanie w aktywa zagraniczne dla osób, które rozliczają się w walcie innej niż waluta notowania danego instrumentu wiąże się z dodatkowym ryzykiem walutowym. Myślimy, że każdy inwestor interesujący się rynkami zagranicznymi jest tego w mniejszym lub większym stopniu świadomy. Pisząc „ryzyko walutowe” mamy na myśli zmienność waluty danego instrumentu w odniesieniu do naszej waluty bazowej. Ta zmienność nakłada się następnie na końcowy uzyskany wynik inwestycyjny. Dla przykładu kupując zagraniczne akcje notowane w dolarze za złotówki, bierzemy na siebie ryzyko nie tylko zmiany ich ceny, ale także zmiany notowania pary walutowej USDPLN. Tego typy zmiana może oczywiście powiększyć nasz zysk, ale czasami nawet go „wyzerować” lub spowodować jego spadek w odniesieniu do wzrostu wartości samych akcji. Należy na to zwrócić szczególną uwagę w obecnych okolicznościach makroekonomicznych, kiedy kursy walut zmieniają się dość szybko.

Poniżej kilka przykładów obrazujących jak ważna jest to kwestia (dla rozliczenia w złotówce):

Przypadek I:


Dzisiaj:
Zakup 1 akcji za 100$ = 500 zł (według dzisiejszego kursu)
Hipotetyczna sytuacja w przyszłości:
Cena akcji pozostała niezmienna, czyli kosztuje nadal 100$, ale kurs USDPLN spadł do 4 zł
Podsumowanie:
Cena zakupu = 100$ = 500 zł
Cena sprzedaży = 100$ = 400 zł
Wynik = -100zł / -20%

Przypadek II:


Dzisiaj:
Zakup 1 akcji za 100$ = 500 zł (według dzisiejszego kursu)
Hipotetyczna sytuacja w przyszłości:
Cena akcji wzrosła o 25%, czyli 1 akcja kosztuje 125$, ale kurs USDPLN spadł do 4 zł
Podsumowanie:
Cena zakupu = 100$ = 500 zł
Cena sprzedaży = 125$ = 500 zł
Wynik = 0zł / 0%

Przypadek III:


Dzisiaj:
Zakup 1 akcji za 100$ = 500 zł (według dzisiejszego kursu)
Hipotetyczna sytuacja w przyszłości:
Cena akcji spadła o 25%, czyli kosztuje 75$, a kurs USDPLN spadł do 4 zł
Podsumowanie:
Cena zakupu = 100$ = 500 zł
Cena sprzedaży = 75$ = 300 zł
Wynik = -200zł / -40%

Przypadek IV:


Dzisiaj:
Zakup 1 akcji za 100$ = 500 zł (według dzisiejszego kursu)
Hipotetyczna sytuacja w przyszłości:
Cena akcji wzrosła o 25%, czyli kosztuje 125$, a kurs USDPLN wzrósł do 6 zł
Podsumowanie:
Cena zakupu = 100$ = 500 zł
Cena sprzedaży = 125$ = 750 zł
Wynik = +250 zł / +50%

Mamy nadzieję, że tych kilka przykładów dobrze zilustrowało jak duży wpływ na wynik inwestycji ma kurs walutowy. Jednak większość inwestorów nie myśli o dodatkowym ryzyku, a woli skupić się na analizowaniu akcji, bo kursy walut są trudne do przewidzenia w dłuższym terminie i zależą od często trudnych do przewidzenia, skomplikowanych makroekonomicznych oraz geopolitycznych wydarzeń.
Niezależnie od tego co się stanie, ryzyko walutowe to element ryzyka, który, naszym zdaniem można / a nawet trzeba skutecznie ograniczyć. Istnieje kilka sposobów:

a) Kontrakty terminowe


Na polskiej giełdzie są notowane kontrakty na główne waluty.

Przykładowy sposób użycia: sprzedajemy złotówki za dolary (lub robi to broker za nas) i kupujemy akcje, w takim przypadku mam długą pozycję na dolara (wzrost dolara oznacza nas zysk, spadek stratę), więc dla zrównoważenia musimy mieć dodatkową pozycje krótką na dolara (taka która, traci na jego wzroście i zyskuje na spadku) – w tym celu sprzedajemy odpowiednią ilość kontraktów na parę USDPLN (jeden kontrakt to 1000 USD).

Wadą takiego rozwiązania jest to, że trzeba pamiętać o wygasaniu kontraktów i konieczność ich rolowania. Przy rolowaniu mogą też zachodzić różnice cenowe pomiędzy poszczególnymi seriami.

b) Kontrakt CFD


Kontrakt CFD to inaczej rodzaj umowy z brokerem, w której zakładamy się o to czy kurs danego instrumentu spadnie czy wzrośnie. Taki kontrakt w przeciwieństwie do kontraktu terminowego z punktu “a” nie wygasa i nie musimy się nim „zajmować” (wszystko za nas robi broker). Naszym jedynym obowiązkiem jest utrzymanie depozytu zabezpieczającego, z którego będzie na bieżąco rozliczany kontrakt.

Przykładowy sposób użycia: podobnie jak w przykładzie powyżej – sprzedajemy złotówki za dolary (lub robi to broker za nas) i kupujemy akcje, w takim przypadku mam długą pozycje na dolara (wzrost dolara oznacza nas zysk, spadek stratę), więc dla zrównoważenia musimy mieć dodatkową pozycje krótka na dolara (taka która, traci na jego wzroście i zyskuje na spadku) – w tym celu sprzedajemy kontrakt CFD na parę USDPLN (wielkość pozycji określa się w lotach, 1 lot = 100 000 jednostek waluty bazowej, z reguły minimalna wielkość kontraktu to 0,01 lota = 1000 jednostek waluty bazowej)

W przypadku kontraktów CFD na akcje broker pobiera z naszego depozytu tzw. punkty swapowe każdego dnia, co w dłużej perspektywie może być kosztowne, dlatego tego instrumentu zasadniczo nie poleca się do kupowania akcji. Natomiast w przypadku CFD walutowego punkty swapowe zależą od różnicy wysokości stóp procentowych i mogą być dodatnie, co oznacza, że broker może nam codziennie płacił drobne sumy za posiadanie takiej pozycji. I właśnie taka sytuacja jest w chwili obecnej w przypadku sprzedaży CFD wielu walut w parze do złotówki. Wynika on ze stosunkowo wysokich stóp procentowych w Polsce.
Jest to opcja najbardziej elastyczna, najprostsza i najtańsza na dzisiaj (obecnie broker płacić za utrzymywanie krótkich pozycji w parze do złotówki). Wydaje się, że w obecnym czasie CFD jest rozwiązaniem prawie idealnym i będzie najbardziej odpowiednia dla większości inwestorów. Jednak każdorazowo należy sprawdzać wysokość punktów swapowych u danego brokera oraz co oczywiste trzymania odpowiedniego depozytu zabezpieczającego.

c) Pozostałe instrumenty


Istnieją jeszcze inne sposoby zabezpieczenia walutowego – opcje, instrumenty na giełdach zagranicznych itp., ale większość z nich nie jest odpowiednia dla inwestorów indywidulanych, jednak dla porządku wspominamy o tym.

Jak dobrać wysokość zabezpieczenia?


Na koniec trzeba wyraźnie zaznaczyć, że nie da się w 100% zabezpieczyć przed wahaniem kursu, ze względu, że ceny aktywów finansowych cały czas się zmieniają.

Przykładowo inwestor kupuje jedną akcje za 100$ i zabezpiecza wartość tych całych 100$, ale w następnym miesiącu akcje rosną do 125$, więc 25$ dolarów jest nie zabezpieczone. W gorszym wariancie akcje spadają do 75$, ale przecież zabezpieczone jest ciągle 100$.

Dlatego osobiście nie polecamy zabezpieczać całego wkładu początkowego na zakup akcji, ale tylko jego część. W przypadku aktywów bardziej stabilnych większą, a bardziej zmiennych, oczywiście, mniejszą. Jednak co do zasady polecamy zabezpieczać się przed ryzykiem walutowym, ponieważ dla świadomego inwestora inwestowanie to analiza, a nie zdawanie się na łut szczęścia. I tutaj powtórzymy: na dzisiaj naszym zdaniem najkorzystniejszym sposobem hedgeing’u walutowego jest sprzedawanie pary walutowej jako CFD ze względu na dodatnie punkty swapowe oraz brak konieczności rolowania pozycji.

Michał Wachowiak



Czytaj więcej: